Akcja kupowana masowo przez polityków rośnie o 50%
Jeszcze w czerwcu należała do najbardziej potępianych tytułów całej amerykańskiej grupy megacap. Od tego czasu zyskała ponad 50%, przeżyła najlepszy kwartał od ponad 3 dekad, a do jej wartości rynkowej wróciło około 1 biliona dolarów. Ciekawe jest jednak to, kto się do niej przyznawał w chwilach, gdy rynek jej unikał. Członkowie amerykańskiego Kongresu z obu stron politycznego spektrum kupowali ją w tym roku na potęgę. Ale co te transakcje naprawdę mówią i co stoi za zwrotem trendu Microsoftu?

Najważniejsze punkty
Microsoft w ciągu zaledwie trzech miesięcy zyskał ponad 50%. Ciekawsze jest jednak to, kto kupował akcje, gdy rynek się ich pozbywał.
Zakupy polityków mogą wyglądać na silny sygnał. W rzeczywistości mają kilka istotnych haczyków, które mogą znacznie utrudnić ich naśladowanie.
Za zwrotem Microsoftu nie stoi tylko zmiana sentymentu. Chmura, AI i ogromny backlog zaczęły pokazywać liczby, które zmieniły postrzeganie całego cyklu inwestycyjnego przez rynek.
Nawet po wzroście o 50% Microsoft może nie wydawać się ekstremalnie drogi w porównaniu z największymi konkurentami. Porównanie hiperskalerów ujawnia jednak znacząco różne profile ryzyka.
Politycy trafili w okres największego pesymizmu. Ale czy ich zakupy były naprawdę użytecznym sygnałem, czy może ważniejsze informacje były przez cały czas publicznie dostępne?
Transakcje amerykańskich prawodawców należą do najczęściej obserwowanych danych na rynku. Inwestorzy detaliczni często odczytują je jako sygnał, ponieważ politycy mają blisko do regulacji, zamówień państwowych i decyzji makroekonomicznych. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona.
Opublikowane transakcje mają opóźnienie do 45 dni, podawane są tylko w szerokich przedziałach, a dużą ich część realizują zarządzający portfelami bez bezpośredniego udziału polityka. Mimo to istnieją sytuacje, gdy zakupy kumulują się w nietypowym czasie i z nietypową intensywnością. Tegoroczna historia jednej z największych firm świata jest właśnie takim przypadkiem. Czy ta akcja ma więc dalszy potencjał?
Od najgorszego miesiąca od 2000 roku do najlepszego kwartału od 1998
Pierwsze sześć miesięcy 2026 roku było dla akcjonariuszy Microsoftu bolesne. Akcje od październikowego maksimum z 2025 roku w okolicach 555$ oddały około 37%, a 25 czerwca dotknęły śróddziennie poziomu 349,20$, najniższego od końca 2021 roku. Sam czerwiec był najgorszym miesiącem firmy od grudnia 2000.
Rynek karał wówczas przede wszystkim obawy o zwrot z inwestycji w infrastrukturę AI, koncentrację na OpenAI oraz spowalniające segmenty konsumenckie, takie jak Xbox czy licencje Windows dla producentów komputerów.
Przełom nastąpił 29 lipca wraz z wynikami za 4. kwartał fiskalny. Następnego dnia akcje wzrosły o 15,5%, co było największym jednodniowym wzrostem od 2008 roku, a za cały 3. kwartał kalendarzowy zyskały około 38%. Poniedziałkowa cena zamknięcia 525,18$ oznacza wzrost o 50,4% od dna, choć od początku roku tytuł jest na plusie tylko około 8%, a do 52-tygodniowego maksimum wciąż brakuje ponad 5%.